Gorące tematy: Wolni i Solidarni Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
444 posty 1701 komentarzy

Gawronski Info

Gawronski Rafzen - Wielokrotnie atakowany, więziony, szykanowany, prześladowany, dyskryminowany i pomawiany za to, że jestem Polakiem w Polsce. Publikacje utajniane: salon24, niepoprawni lub portale z publikacjami atakowane przez hakerów: RadioPomost, AferyPrawa, Wordpr

Dlaczego w Polsce legendy nie umierają śmiercią naturalną ?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Wspólny element tragicznych śmierci legend społecznych A. Lepper. gen. S. Petelicki, ks. Kiersztyn, prof. J. Szaniawski !

 Już miałem pisać o prof. Szaniawaskim oraz moim szczęściu iż znałem go osobiście, a także jego tragicznej śmierci ale zastanowiłem się i doszedłem do wniosku, iż jest jeden punkt zaczepienia we wszystkich tych podobno samobójstwach, nieszczęśliwych wypadkach, katastrofach itp. zdarzeniach.

Jutro napiszę jaki według mnie jest ten wspólny element łączący śmierć A. Leppera, gen. S. Petelickiego, ks. Kiersztyna i ostatnio prof. J. Szaniawaskiego.

Dzisiaj jednak zapraszam do dyskusji blogerów, komentatorów i służby monitorujące internet.

Dlaczego legendy w Polsce nie umierają śmiercią naturalną ? Aby cieniasy pozostali u władzy !

To jest moja opinia i czekam na opinie oraz odpowiedź na zadane pytanie:

Co łączy te wszystkie samobójstwa, nieszczęśliwe wypadki, katastrofy itp. tragiczne zdarzenia ?

 

Aby od czegoś zacząć dyskusję pozwolę sobie na udostępnienie komentarza z blogu Pana Eugeniusza Sendeckiego.

Szanowny Autorze

Ciekawy opis zdarzenia: "Na miejscu trwała reanimacja, którą prowadzili jacyś przygodni turyści – jak się potem okazało: ratownicy medyczni. Potem my ją przejęliśmy – powiedział reporterowi RMF FM Maciejowi Pałahickiemu kierujący akcją ratunkową Grzegorz Bargiel. Mimo prowadzonej przez ponad godzinę akcji reanimacyjnej, mężczyzny nie udało się uratować" Sekcja pewnie wykaże, ze bezpośrednią przyczyną śmierci był upadek. Ale co tam robili przygodni turyści-ratownicy. "Prawdziwi" GOP -rowcy przejęli akcje ratunkowa po jednej godzinie. Pewnie nigdy nie dowiemy się prawdy..Tak sobie samotnie wędrował, czy z "aniołem stróżem"? Czy może przypałętał się ten czarny anioł po drodze? W tajemniczych okolicznościach zginęli synowie sp. płk. Kuklińskiego, płk. Kukliński zmarł nagle a teraz dopadli “pokój miłujący” pana J. Szaniawskiego…Prof.Kurtyka powiedział "zakończył się demontaż państwa a teraz zaczną znikać ludzie". Ten proces jest widoczny. Zdrajcy, bandyci, złodzieje i kłamcy będący u władzy w Polsce i zajmujący stanowiska decyzyjne w Polsce mordują Polaków liderów Polskiego Narodu. Trzeba tę bandę również zacząć eliminować i to jak najszybciej.

 

Kula Lis 6205.09.2012 12:17:12

 

Wczoraj w Tatrach zginął profesor Józef Szaniawski, wybitny historyk, sowietolog, wykładowca w Wyższej Szkole Kultury Społecznej i Medialnej w Toruniu, ostatni więzień PRL, publicysta "Naszego Dziennika".

Ta wiadomość pogrążyła nas wszystkich w żałobie. Tym bardziej że przyszła nagle i niespodziewanie. Profesor Szaniawski dał się poznać jako wielki patriota i społecznik, sercem oddany Radiu Maryja i Telewizji Trwam. Wspaniały człowiek - bezinteresowny, serdeczny. Mieliśmy zaszczyt publikować na łamach "Naszego Dziennika" jego felietony w cyklu zatytułowanym "Między historią a geopolityką". Dziś drukujemy ostatni przekazany nam tekst.

Profesor Józef Szaniawski zginął, schodząc ze Świnicy. Z pierwszych relacji wynika, że spadł w przepaść, zmierzając w kierunku Doliny Pięciu Stawów. Ratownicy TOPR poinformowali, że mimo trwającej godzinę akcji reanimacyjnej nie udało się go uratować.

- Zginął w miejscu, które kochał. Bardzo dobrze znał Tatry. Dwadzieścia minut przed śmiercią dzwonił ze szczytu Świnicy. Mówił, że chmury są poniżej, ale jest pięknie. Był szczęśliwy, że dotarł na szczyt jako jeden z pierwszych tego dnia - mówi w rozmowie z "Naszym Dziennikiem" Filip Frąckowiak, syn profesora.

O modlitwę w intencji zmarłego prosi o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR, dyrektor Radia Maryja.

- Odszedł wielki człowiek, któremu bardzo zależało na Ojczyźnie, prawdzie, młodzieży. Bardzo odważnie pisał, w ten sposób narażał się wielu siłom - podkreśla założyciel WSKSiM, uczelni, na której od wielu lat wykładał profesor Szaniawski.

- Uczył ludzi życia. Powtórzę za ks. Janem Twardowskim: "Śpieszmy się kochać ludzi, tak szybko odchodzą". Odchodzą tak wartościowi ludzie. Profesor bardzo martwił się tym, co się dzieje w Ojczyźnie - akcentuje o. Tadeusz Rydzyk.

Józef Szaniawski nie oddzielał swojego życia zawodowego od osobistego, poświęcał cały czas swojej pasji - historii Polski.

- Był człowiekiem instytucją, zarażał innych swoim entuzjazmem - mówi prof. Wiesław J. Wysocki, historyk z Uniwersytetu Kardynała Stefana Wyszyńskiego, który przez wiele lat współpracował z prof. Szaniawskim.

- W czasach kryzysu moralnego, deficytu prawdy i odwagi potrafił mówić wprost, nie oglądając się, czy coś jest poprawne polityczne, w ogóle nie uznawał tego słowa. Demaskował fałsz i obłudę w życiu publicznym - dodaje.

Jako człowieka bezkompromisowego zapamiętał profesora Józefa Szaniawskiego prof. Andrzej Nowak, historyk, wykładowca UJ. - Wierzył, że polski patriotyzm przezwycięży każdą trudność. Własną służbą dawał świadectwo służby Ojczyźnie, jak pozostać wiernym tradycji, polskiej wolności. Będzie mi go bardzo brakowało - jego uśmiechu, żartu - podkreśla prof. Nowak.

Józef Szaniawski urodził się 4 października 1944 r. we Lwowie. Jak większość mieszkańców "miasta zawsze wiernego" został po wojnie wraz z rodziną ekspatriowany przez Sowietów. Mimo oddalenia zawsze pamiętał o swoich lwowskich korzeniach, wielką miłością darzył Kresy, ich wspaniałą historię, postacie wielkich Polaków. Przemierzył wiele krajów świata, ale największą radość sprawiały mu wędrówki zaułkami Wilna, spacer Wałami Hetmańskimi we Lwowie, podróże do Zułowa - miejsca urodzenia Marszałka Józefa Piłsudskiego, który był dla niego mistrzem myśli geopolitycznej, ojcem niepodległości II Rzeczpospolitej. Postaci Marszałka poświęcił setki artykułów i książkę "Victoria Polska. Marszałek Piłsudski w obronie Europy" z przedmową ks. bp. Tadeusza Płoskiego. Starał się pokazywać aktualny wymiar idei prometeizmu, koncepcji federacyjnej Piłsudskiego, wskazując na niezmienne wektory imperialnej polityki Rosji i płynące z niej zagrożenia dla suwerenności państw Europy Środkowo-Wschodniej.

Więzień komuny

W czasach PRL Szaniawski wcześnie związał się z kręgami opozycji niepodległościowej, m.in. z braćmi Andrzejem i Stefanem Melakami oraz Kręgiem Pamięci Narodowej. Od 1973 r. współpracował konspiracyjnie z Radiem Wolna Europa, przekazując na Zachód tajne korespondencje. Aresztowany w 1985 r. przez komunistyczne służby bezpieczeństwa PRL, został skazany pod sfabrykowanym zarzutem współpracy z CIA na 10 lat więzienia. Prokurator żądał kary śmierci. Drakoński wyrok odbywał w owianym złą sławą więzieniu na Rakowieckiej w Warszawie i w najcięższym zakładzie karnym w Barczewie. Wyszedł na wolność dopiero 22 grudnia 1989 r., po społecznej akcji protestu i uniewinnieniu przez Sąd Najwyższy.

Pod prąd

Ogarniał w swej pracy publicystycznej całe dziedzictwo Rzeczypospolitej, walczył zwłaszcza o przywrócenie narodowej pamięci usuniętych przemocą bądź przemilczanych postaci, wydarzeń takich jak hołd ruski 1611 r., który dzięki niemu wszedł znów do panteonu chwały Polaków.

W ubiegłym roku, w 400. rocznicę hołdu carów Szujskich na Zamku Królewskim w Warszawie, idąc pod prąd filozofii polsko-rosyjskiego "pojednania", prof. Szaniawski upomniał się o należną rangę dla tego wymazanego całkowicie z pamięci zbiorowej wydarzenia. Ceniony znawca dziejów oręża polskiego, miłośnik malarstwa Jana Matejki i twórczości Henryka Sienkiewicza, na 600-lecie zwycięstwa pod Grunwaldem wydał niezwykły album "Grunwald pole chwały". Nie otrzymywał w swej działalności wsparcia od instytucji państwowych powołanych do kreowania wizerunku Polski, znajdując znacznie więcej zrozumienia dla swej szlachetnej misji wśród Polaków poza granicami kraju, szczególnie wśród Polonii amerykańskiej.

Przyjaciel Kuklińskiego

W pracy naukowej i popularyzatorskiej fascynowały go zwłaszcza dwie postacie, obok Józefa Piłsudskiego był to pułkownik Ryszard Kukliński. Włożył wiele trudu, by, wbrew silnym wpływom peerelowskiego establishmentu polityczno-wojskowego, mogło dojść do rehabilitacji "pierwszego oficera w NATO".

Został oficjalnie pełnomocnikiem Ryszarda Kuklińskiego w Polsce, prowadził kampanię o przywrócenie mu dobrego imienia. Dzięki łączącej go przyjaźni z pułkownikiem wiele tajemnic jego supertajnej misji ujrzało światło dzienne, a Polacy poznali prawdę o odważnym człowieku. Zorganizował jego wizytę w Polsce w 1998 roku.

Po śmierci Kuklińskiego był inicjatorem powołania w Warszawie specjalnego muzeum poświęconego jego pamięci, które powstało na Starym Mieście dzięki pozytywnej decyzji ówczesnego prezydenta stolicy prof. Lecha Kaczyńskiego. Było ono zawsze solą w oku środowisk postkomunistycznych, tylko determinacja prof. Szaniawskiego uchroniła tę unikatową placówkę przed likwidacją przez Hannę Gronkiewicz-Waltz.

- To był wspaniały człowiek, jedyny, który walczył o pamięć Kuklińskiego. Stworzył muzeum poświęcone pułkownikowi, z którym nie wiadomo, co teraz się stanie - mówi Olga Johann, radna miasta Warszawy, przyjaciel Szaniawskiego.

- Profesor był dobrym, twardym facetem, człowiekiem o jednoznacznych poglądach, nie do zastąpienia. Już martwię się o muzeum płk. Kuklińskiego. Uczestniczyłam we wszystkich problemach związanych z jego prowadzeniem. W ostatnim czasie znów pojawiły się kłopoty z czynszem za lokal. Miałam jutro dzwonić do prof. Szaniawskiego w tej sprawie - wyznaje. Profesor Szaniawski był kustoszem muzeum, utrzymywał je niemal własnym sumptem. Postaci płk. Kuklińskiego poświęcił kilka książek: "Samotna misja. Pułkownik Kukliński i zimna wojna", "Pułkownik Kukliński - Misja Polski", "Pułkownik Kukliński - tajna misja".

Za zasługi dla Warszawy - był m.in. inicjatorem budowy pomnika Katyńskiego na placu Zamkowym - 30 lipca 2011 roku otrzymał tytuł Zasłużony dla miasta stołecznego Warszawy. Ostatnio żył zbliżającą się premierą "Bitwy pod Wiedniem", która w październiku wejdzie na ekrany kin. Widział fragmenty tego filmu i bardzo wysoko oceniał jego walory poznawcze i artystyczne. Opublikował kilka tysięcy artykułów w prasie polskiej i polonijnej, był też autorem audycji radiowych i scenariuszy filmów dokumentalnych.

Małgorzata Rutkowska / Nasz Dziennik

KOMENTARZE

  • ?
    Jestem doprawdy bardzo ciekawy, jak pan połączy ze sobą te wszystkie przedwczesne zejścia z tego świata związane z osobami Petelickiego, Szaniawskiego, ks. Kiersztyna i Leppera?
  • @Paweł Tonderski 20:04:01
    Panie Pawle,
    Mam nadzieję, iż dotrwam do jutra do godz 15. To o tej godzinie opublikuję tę krótką jednozdaniową tezę.
    Skłaniam do myślenia Polaków i mam nadzieję, iż ktoś ją napisze tutaj wcześniej. Jeżeli będzie taki komentarz odzwierciedlający moją tezę to potwierdzę oświadczeniem.
    Pozdrawiam.
  • Trochę samobójstw i innych wypadków... (cz. 1)
    „ANGOR” nr 3 (17.01.2010)
    „POLSKA DZIENNIK” nr 4 (6. 01.). Cena 1,50 zł
    Kolejni świadkowie w najważniejszych śledztwach giną w niewyjaśnionych okolicznościach
    GDY PAŃSTWO PRZEGRYWA Z MAFIĄ
    – Są sprawy, w których państwo
    przegrywa konfrontację z układem
    zorganizowanej przestępczości albo
    niedemokratycznymi siłami państwa
    – mówi poseł Zbigniew Wassermann,
    były koordynator ds. służb specjalnych,
    przez wiele lat czynny prokurator.
    Mówiąc o niedemokratycznych siłach
    państwa, poseł PiS ma na myśli
    PRL-owskie służby, które torpedowały
    śledztwa zagrażające ich interesom.
    Wystarczy przywołać zabójstwo Stanisława
    Pyjasa, studenta Uniwersytetu Jagiellońskiego,
    a także ks. Jerzego Popiełuszki.
    Te, w których wymiar sprawiedliwości
    przegrywa z mafią, to sprawy
    ostatnich 20 lat: zabójstwo gen. Marka
    Papały, zabójstwo ministra Jacka Dębskiego,
    porwanie i zabójstwo Krzysztofa
    Olewnika, wreszcie afera FOZZ. Co łączy
    wszystkie te sprawy? Brak odpowiedzi
    na zasadnicze pytania i tajemnicze
    zgony świadków, czasami jedynych
    osób, które mogłyby udzielić na nie odpowiedzi.
    Wczoraj pojawiły się kolejne hipotezy
    związane ze śmiercią Artura Zirajewskiego,
    ps. „Iwan”, najważniejszego świadka
    w sprawie zabójstwa gen. Papały. Zirajewski
    zmarł w niedzielę, 3 stycznia,
    w przywięziennym szpitalu. Jak wykazała
    sekcja zwłok, przyczyną zgonu był zator
    tętnicy płucnej.
    Kilka dni wcześniej „Iwan” próbował
    popełnić samobójstwo, przyjmując dużą
    ilość leków nasennych i psychotropowych.
    Skąd wzięły się w celi jednego
    z najlepiej strzeżonych świadków? Nie
    wiadomo.
    Dziennikarze „Uwagi” TVN ustalili, że
    Zirajewski był zastraszany. Chodziło
    o naciski w sprawie zmiany zeznań, które
    obciążały Edwarda Mazura, biznesmena
    działającego w USA, domniemanego
    zleceniodawcy zabójstwa byłego
    szefa policji. Zirajewskiemu sugerowano
    ponoć, aby je zmienił, i grożono zamordowaniem
    siostry.
    Jak spekulują media, na uciszeniu
    „Iwana” mogło zależeć Andrzejowi Z.,
    ps. „Słowik”, jednemu z oskarżonych
    o podżeganie do zabójstwa Papały.
    Przeciwko niemu zeznawał nie kto inny,
    jak Artur Zirajewski. Jak stwierdził w rozmowie
    z nami Janusz Kaczmarek, były
    szef MSWiA, „Iwan” był ostatnim świadkiem,
    którego słowa mogły coś wnieść
    do śledztwa. Teraz dołączył do licznego
    grona osób, które w sprawie zabójstwa
    gen. Papały nie złożą już żadnych zeznań,
    bo zginęły lub zmarły w niewyjaśnionych
    okolicznościach.
    Wystarczy wspomnieć Nikodema S.,
    ps. „Nikoś”, który miał rozmawiać z inspiratorami
    zabójstwa, jego trzech wspólników
    i Krzysztofa W., ukraińskiego przestępcę,
    który prawdopodobnie zabił generała.
    – W tych niewyjaśnionych sprawach
    albo likwiduje się ludzi, albo, czego
    nie można wykluczyć, wywiera tak silny
    nacisk, że sami popełniają samobójstwo
    – mówi poseł Wassermann. I dodaje, że
    stawka, o którą toczy się gra, jest tak wysoka,
    iż ceną bywa ludzkie życie.
    Zwłaszcza w sprawach, w których biznes
    i świat przestępczy łączy się z polityką.
    – Bez wątpienia sprawa zabójstwa
    gen. Papały ma zabarwienie polityczne
    – mówi Zbigniew Ćwiąkalski, były minister
    sprawiedliwości. Trudno inaczej wytłumaczyć
    tę zbrodnię. Może dlatego giną ludzie,
    mnożą się hipotezy, a śledczy przez
    lata nie posuwają się ani kroku naprzód.
    – Tyle tylko, że w żadnej ze spraw, o których
    mowa, nie udało się dowieść, że stoi
    za nią jakiś polityk – wtrąca Ćwiąkalski.
    Jeremiasz Baranowski, „Baranina”,
    sam ponoć zaplanował zabójstwo Jacka
    Dębskiego. Ale czy na pewno? W maju
    2003 r. „Baranina” powiesił się w wiedeńskim
    areszcie, także jego cyngiel Tadeusz
    Maziuk, „Sasza”, popełnił samobójstwo.
    – W tej sprawie nie wszystko jest
    jasne – przyznaje nam jeden ze śledczych.
    Bo nawet jeśli to Baranowski wydał
    zlecenie na Dębskiego, nigdy nie
    prześwietlono jego otoczenia. Ale też zawsze,
    gdy w sprawie pojawia się polityk
    albo człowiek służb, prokuratorzy przestają
    pytać. Tak było z mafią pruszkowską.
    Jej szefowie siedzą za przestępstwa
    kryminalne, bo gdy świadek koronny Jarosław
    S., „Masa”, chciał opowiedzieć
    o powiązaniach z politykami, prokuratorzy
    skończyli przesłuchanie.
    – Polityka zbyt głęboko wchodzi w wymiar
    sprawiedliwości – mówi jeden
    z warszawskich policjantów. Rzecz dotyczy
    nie tylko wielkiej polityki.
    Kiedy rozmawiałam z członkami sejmowej
    komisji śledczej ds. wyjaśnienia
    okoliczności zabójstwa Krzysztofa Olewnika,
    jedną z rzeczy, która uderzyła ich
    najbardziej, jest familijny klimat panujący
    w malutkim Drobinie.
    Na wspólnych imprezach spotykali się
    tam biznesmeni, policjanci i politycy, jak
    jedna wielka rodzina. W sprawie Olewnika,
    w której, podobnie jak w sprawie zabójstwa
    gen. Papały, szanse na to, że kiedykolwiek
    poznamy zleceniodawców zabójstwa,
    zmalały do zera, świadkowie ginęli
    równie często jak w sprawie generała.
    Mariusz Sz., strażnik więzienny, który
    znał jednego z zabójców Olewnika, powiesił
    się na drzewie w lipcu 2009 r. To on
    4 czerwca 2008 r. otworzył celę, w której
    wisiał na prześcieradle Sławomir Kościuk,
    prawa ręka Wojciecha Franiewskiego,
    szefa gangu, który porwał Olewnika.
    Franiewski popełnił samobójstwo
    w celi aresztu w Olsztynie rok przed Kościukiem.
    Sekcja zwłok wykazała w jego
    krwi amfetaminę i alkohol. W chwili rzekomego
    samobójstwa nie działał monitoring.
    Przed śmiercią przestępca wysłał
    list do żony, w którym skarżył się na ból
    brzucha. Po Kościuku i Franiewskim
    19 stycznia 2009 r. w monitorowanej celi
    płockiego aresztu powiesił się Robert
    Pazik, trzeci z oskarżonych o zabójstwo
    Olewnika. Jak mówi jeden z prokuratorów,
    tam, gdzie w grę wchodzą wielkie
    pieniądze i olbrzymie wpływy, nie ma
    sentymentów, giną ludzie.
    W hipotezach podejmowanych
    w sprawie zabójstwa Olewnika przewijają
    się pieniądze i polityka. Mówi o nich
    sam ojciec porwanego. Władysław
    Olewnik był w doskonałych układach
    z komendantem Maciejem Książkiewiczem,
    byłym szefem KWP w Płocku.
    Książkiewicz korzystał z pomocy Olewnika,
    który fundował benzynę policji, finansował
    imprezy, policjanci zaopatrywali
    się u niego w wędliny.
    To Książkiewicz oferował Olewnikowi
    przestępcze przejęcie zakładów mięsnych
    w Płocku. Miał też inne oferty.
    Olewnik odmówił. I nagle komendant się
    od niego odwrócił. Nie przyjmował telefonów,
    choć Olewnikowi uprowadzono
    syna.
    – I jeszcze jeden element, o którym
    mówił Olewnik przed komisją. 2 mln na
    kampanię SLD. Takie były oczekiwania
    i taka informacja dotarła do niego – opowiada
    poseł Wassermann, były członek
    komisji ds. Olewnika.
    Łącząc w całość to, co się działo
    w policji, prokuraturze, służbie więziennej,
    bo żadna z tych służb nie przyczyniła
    się do wyjaśnienia sprawy zabójstwa
    Olewnika, dochodzimy do pytania,
    który gang jest tak silny, aby zorganizować
    takie przedsięwzięcie? Który
    polityk tak mocny?
    – Wiele wskazuje, że ten, kto ma realną
    władzę, bo tylko wtedy może zawłaszczać
    instytucje państwowe: organy
    ścigania i wymiaru sprawiedliwości
    – mówi Zbigniew Wassermann.
    Na koniec sprawa Funduszu Obsługi
    Zadłużenia Zagranicznego, jedna z największych
    zagadek, nierozwiązanych
    przez wymiar sprawiedliwości. Sprawa
    FOZZ ciągnie się 17 lat, część zarzutów
    już się przedawniła, kolejne przedawniają
    się we wrześniu 2010 r. Fundusz powstał
    latem 1989 r., a jego celem było
    skupowanie na wolnym rynku zagranicznych
    długów PRL po obniżonych cenach.
    Ale FOZZ stał się instytucją „prania
    brudnych pieniędzy”, według biegłych,
    Skarb Państwa stracił z powodu afery
    FOZZ 334 mln nowych zł.
    Osoby, które doprowadziły do ujawnienia
    afery, czyli Michał Falzmann, inspektor
    NIK, i Walerian Pańko, prezes
    NIK, zmarły lub zginęły w niejasnych
    okolicznościach. Falzmann dostał zawału
    serca, Pańko zginął w wypadku samochodowym
    na trasie Katowice-Warszawa,
    w którym jego samochód rozpadł
    się na połowy. Dwaj policjanci, którzy
    pierwsi przyjechali na miejsce wypadku,
    utonęli na rybach, a służbowy kierowca,
    który przeżył wypadek, zmarł na zawał.
    Z auta wydawcy pierwszej książki
    o FOZZ skradziono dokumenty o aferze,
    kilka razy go pobito. Autorowi książki Mirosławowi
    Dakowskiemu grożono śmiercią.
    Trudno oprzeć się wrażeniu, że w każdej
    z tych spraw komuś zależy, aby nikt
    nigdy nie dowiedział się, kto pociąga za
    sznurki. No, chyba że zrzucić winę na
    nieudolność albo lenistwo policji, prokuratury
    albo uwierzyć w fatum ciążące
    nad każdym z tych śledztw.
    Dorota Kowalska
  • Trochę samobójstw i innych wypadków... (cz. 2)
    Trochę samobójstw i innych wypadków...
    http://lazacylazarz.nowyekran.pl/post/66017,samobojstwo-musi-wygladac-na-samobojstwo | 19.06.2012 12:25:09
    Sylwester Zych (19.05.1950 - 11.07.1989) - zamordowany, ksiądz katolicki, działacz opozycyjny w PRL
    Jerzy Dąbrowski (26.04.1931 - 14.02.1991) - wypadek, biskup rzymskokatolicki, bardzo bliski współpracownik prymasa Stefana Wyszyńskiego, zastępca sekretarza generalnego Konferencji Episkopatu Polski
    Andrzej Stuglik (? - 19.02.1991) - zamordowany, przed 1989 oficer kontrwywiadu PRL, doradca finansowy w Towarzystwie Handlu Międzynarodowego DAL SA, które sprzedawało m.in. broń, nie zawsze legalnie

    Michał Falzmann (28.10.1953 – 18.07.1991) - zawał serca (?), inspektor NIK, wykrył i ujawnił nieprawidłowości w FOZZ
    Walerian Pańko (08.10.1941 – 07.10.1991) - wypadek, prezes NIK, poseł na Sejm, prawnik
    Janusz Zaporowski (? - 07.10.1991) - wypadek, dyrektor Biura Informacyjnego Kancelarii Sejmu
    Jan Budziński (? - 1991) - zawał serca (?), kierowca służbowej lancii którą jechali Pańko i Zaporowski
    Dwaj policjanci, którzy pierwsi przyjechali na miejsce wypadku również zmarli. Przyczyną zgonu było utonięcie (na rybach).
    Jarosław Ziętara (16.09.1968 - wrzesień (?) 1992) - porwany 01.09.1992 i zamordowany, dziennikarz Gazety Poznańskiej
    Jacek Sz. (?-1993) (potrzebne dane) – wypadek, oskarżony w sprawie FOZZ

    Piotr Jaroszewicz (08.10.1909 – 01.09.1992) – zamordowany, premier PRL
    Alicja Solska−Jaroszewicz (1925 – 01.09.1992) - zamordowana
    Tadeusz Steć (01.09.1925 – 12.01.1993) – zamordowany
    Jerzy Fonkowicz (19.01.1922 – 07.10.1997) – zamordowany

    Andrzej Krzeptowski (1940 - 17.02.1996) - zamordowany, rzecznik prasowy „S” w „Ursusie”
    Grzegorz Palka (08.05.1950 - 12.07.1996) - wypadek, przewodniczący Rady Miejskiej w Łodzi, były prezydent Łodzi, działacz opozycji w okresie PRL
    Andrzej Stankiewicz (1953 - 23.08.1996) - zamordowany, działacz podziemnej „S” w Hucie Warszawa, szef Biura Interwencji Regionu Mazowsze
    Jacek Bartosiak (? - 25.10.1996) - wypadek, przed 1989 pracował w Wydziale XI wywiadu MSW, następnie w UOP
    Tadeusz Kowalczyk (03.06.1952 - 19.07.1997) - poseł i przedsiębiorca
    Leon Dubicki (21.08.1915 - 07.03.1998) - zamordowany w Berlinie, generał brygady LWP, w sierpniu 1981 poprosił o azyl polityczny w Berlinie Zachodnim
    Marek Papała (04.09.1959 – 25.06.1998) – zamordowany, Komendant Główny Policji
    Andrzej Puszkarski (? - 25.10.1998) - wypadek, rezydent wywiadu UOP w Afryce Północnej
    Bartłomiej Frykowski (09.03.1959 - 08.06.1999) - samobójstwo (przy użyciu noża), operator filmowy
    Ireneusz Sekuła (22.01.1943 – 29.04.2000) – samobójstwo (?), poseł na Sejm
    Waldemar Grudziński (1942 - 17.08.2000) - wypadek, skarbnik ROP, (w wypadku lekko ranny został były premier Jan Olszewski)
    Stanisław Faltynowski (? - 26.12.2000) - samobójstwo (?), świadek, hotelarz prowadzący interesy z mafią paliwową
    Zdzisław Majka (? - 02.02.2001) - samobójstwo (?), świadek w sprawie mafii paliwowej, były żołnierz Ludowego Wojska Polskiego
    Jacek Dębski (06.04.1960 - 12.04.2001) - zamordowany, polityk, były minister sportu
    Jerzy Bednarczyk (? - koniec 2001) - świadek, były członek sztabu LWP, pracownik PKN Orlen, powiązany z mafią paliwową
    Tadeusz Maziuk ps. Sasza (? - 26.06.2002) - samobójstwo w areszcie, morderca (?) Jacka Dębskiego
    Stanisław Padlewski (19.06.1947 - 28.11.2002) - samobójstwo, nauczyciel, prezydent Mysłowic
    Jeremiasz Barański ps. Baranina (23.11.1945 - 07.05.2003) - samobójstwo w więzieniu, przestępca, jeden z przywódców gangu pruszkowskiego
    Maciej Tokarczyk (17.04.1963 - 04.10.2003) - samobójstwo, lekarz, były wiceminister zdrowia i były prezes NFZ
    Lech Maląg (? - 19.07.2004) - samobójstwo, dyrektor Izby Skarbowej w Łodzi
    Marek Karp (02.07.1952 - 12.09.2004) - historyk, sowietolog, założyciel i wieloletni dyrektor Ośrodka Studiów Wschodnich
    Stanisław Skalski (27.11.1915 - 12.11.2004) – pobicie przez nieznanych sprawców, pilot, generał brygady WP, as myśliwski okresu II wojny światowej, po 1989 polityk, współzałożyciel partii Przymierze Samoobrona
    Szymon Zalewski (? - 29.11.2004) - samobójstwo (?), ochroniarz BOR i kierowca Zbigniewa Sobotki (poseł SLD skazany w tzw. aferze starachowickiej; ułaskawiony przez Aleksandra Kwaśniewskiego)
    Filip Adwent (31.08.1955 - 26.06.2005) - polityk, lekarz, eurodeputowany do Parlamentu Europejskiego
    Daniel Podrzycki (14.06.1963 - 24.09.2005) - wypadek, polityk, przewodniczący Polskiej Partii Pracy
    Anatol Lawina (10.07.1940 - 16.09.2006) - pobicie przez nieznanych sprawców, bezpośredni przełożony Falzmanna, były dyrektor Zespołu Analiz Systemowych w Najwyższej Izbie Kontroli
    Lech Grobelny (18.06.1949 - 28.03.2007) - zamordowany, założyciel Bezpiecznej Kasy Oszczędności

    Wojciech Franiewski (? - 19.06.2007) – samobójstwo w więzieniu
    Sławomir Kościuk (1956 – 04.04.2008) – samobójstwo w więzieniu
    Robert Pazik (1969 – 19.01.2009) – samobójstwo w więzieniu
    Mariusz K. (? - 13.07.2009) - samobójstwo, strażnik który w czerwcu 2007 roku pełnił dyżur w olsztyńskim więzieniu, gdy Franiewski powiesił się w celi

    Andrzej Andrzejewski (19.05.1961 - 23.01.2008) - wypadek (samolot CASA), generał brygady, pilot Wojska Polskiego, dowódca Brygady Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie
    Jerzy Piłat (14.07.1962 - 23.01.2008) - wypadek (samolot CASA), pułkownik, pilot Wojska Polskiego, dowódca 12 Bazy Lotniczej w Mirosławcu
    Dariusz Maciąg (? - 23.01.2008) - wypadek (samolot CASA), pułkownik, pilot Wojska Polskiego, dowódca 21 Bazy Lotniczej w Świdwinie
    Wojciech Maniewski (? - 23.01.2008) - wypadek (samolot CASA), podpułkownik, pilot Wojska Polskiego, dowódca 40 Eskadry Lotnictwa Taktycznego w Świdwinie
    Zbigniew Książek (? - 23.01.2008) - wypadek (samolot CASA), podpułkownik, pilot Wojska Polskiego, zastępca dowódcy 22 Bazy Lotniczej w Malborku
    Dariusz Pawlak (? - 23.01.2008) - wypadek (samolot CASA), podpułkownik, pilot Wojska Polskiego, dowódca dywizjonu 12 Bazy LotniczejMirosławcu
    Zdzisław Cieślik (? - 23.01.2008) - wypadek (samolot CASA), podpułkownik, pilot Wojska Polskiego, Szef Szkolenia Brygady Lotnictwa Taktycznego Świdwinie

    Marian Goliński (16.07.1949 - 11.06.2009) - wypadek, polityk, poseł na Sejm
    Jan Wejchert (05.01.1950 - 31.10.2009) - niewydolność serca spowodowana infekcją bakteryjną i sepsą, polski przedsiębiorca, założyciel grupy ITI
    Grzegorz Michniewicz (1961 – 23.12.2009) – samobójstwo, Dyrektor Generalny Kancelarii Prezesa Rady Ministrów
    Artur Zirajewski ps. Iwan (29.01.1972 - 03.01.2010) - samobójstwo (?), płatny morderca, jeden z głównych świadków w sprawie zabójstwa komendanta głównego policji Marka Papały
    Stefan Zielonka (1957 - przed 27.04.2010) - samobójstwo (?), szyfrant, chorąży

    Lech Kaczyński (18.06.1949 – 10.04.2010) – prezydent RP
    Ryszard Kaczorowski (26.11.1919 – 10.04.2010) – prezydent RP na uchodźstwie
    Franciszek Gągor (08.09.1951 – 10.04.2010) – generał, szef Sztabu Generalnego Wojska Polskiego
    Tadeusz Buk (15.12.1960 – 10.04.2010) – generał dywizji, dowódca Wojsk Lądowych RP
    Andrzej Błasik (11.10.1962 – 10.04.2010) – generał broni, dowódca Sił Powietrznych RP
    Andrzej Karweta (11.06.1958 – 10.04.2010) – wiceadmirał, dowódca Marynarki Wojennej RP
    Włodzimierz Potasiński (31.07.1956 – 10.04.2010) – generał, dowódca Wojsk Specjalnych RP
    Bronisław Kwiatkowski (05.05.1950 – 10.04.2010) – generał broni, dowódca Operacyjnych Sił Zbrojnych RP
    Kazimierz Gilarski (07.05.1955 – 10.04.2010) – generał brygady, dowódca Garnizonu Warszawa
    Sławomir Skrzypek (10.05.1963 – 10.04.2010) – prezes Narodowego Banku Polskiego
    Władysław Stasiak (15.031966 – 10.04.2010) – szef Kancelarii Prezydenta RP
    Aleksander Szczygło (27.10.1963 – 10.04.2010) – szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego
    Janusz Kurtyka (13.08.1960 – 10.04.2010) – prezes Instytutu Pamięci Narodowej

    Mieczysław Cieślar (28.03.1950 - 18.04.2010) - wypadek, duchowny luterański, biskup Diecezji Warszawskiej, przewodniczący Kolegium Komisji Historycznej w sprawie inwigilacji luteran przez SB
    Mirosław Wróbel (1958 - 08.05.2010) - samobójstwo, jeden z największych dilerów samochodowych w Polsce
    Bogusław Kania (1968 - 31.05.2010) - katastrofa lotnicza, przedsiębiorca (firma Kanlux SA), zaangażowany katolik
    Marek Dulinicz (10.05.1957 - 06.06.2010) - historyk, szef grupy archeologów mających badać miejsce katastrofy w Smoleńsku
    Dariusz Ratajczak (28.11.1962 - przed 11.06.2010) – samobójstwo (?), historyk i publicysta
    Eugeniusz Wróbel (1951 - 15.10.2010) - zamordowany, były wicewojewoda katowicki i były wiceminister transportu
    Marek Rosiak (1948 - 19.10.2010) - zamordowany, pracownik biura poselskiego posła Janusza Wojciechowskiego
    Witold Hatka (25.06.1939 - 13.11.2010) - wypadek, były poseł, polityk, przedsiębiorca
    Paweł Żak (1966 - 13.12.2010) - samobójstwo, były komendant miejski policji w Kielcach
    Piotr M. (1962 - 18.05.2011) - samobójstwo, były szef malborskiej policji, powiązany z mafią paliwową
    Wiesław Podgórski (? - przed 30.06.2011) - samobójstwo, były doradca Andrzeja Leppera ds. kultury i dziedzictwa narodowego
    Andrzej Lepper (13.06.1954 - 05.08.2011) - samobójstwo, przewodniczący partii Samoobrona Rzeczpospolitej Polskiej oraz Związku Zawodowego Samoobrona
    Henryk Szumski (6.04.1941 - 30.01.2012) – zamordowany, generał broni WP, szef Sztabu Generalnego, członek Rady Bezpieczeństwa Narodowego
    Leszek Tobiasz (1957 - 10.02.2012) – niewydolność układu krążenia, pułkownik WSI, główny świadek w tzw. aferze marszałkowej
    Sławomir Petelicki (13.09.1946 - 16.06.2012) - samobójstwo, generał brygady WP, dyplomata PRL, dowódca jednostki GROM
    ---------------------------------------
    Robert Grunholz 19.06.2012 12:25:09


    Dlaczego musieli odejść? Seryjny samobójca. - Acontrario.pl
    http://www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=6usF-_r2o3g#!
  • @Redaktor1966 21:14:34
    Dobre.
    Pozdrawiam
  • @Redaktor1966 21:15:19
    Niezłe i są odstępy czasowe dla ekipy zabójców aby odpoczęli po trudach !
  • @Redaktor1966 21:15:19
    W końcu Tusk z mównicy Sejmowej wypowiedział wojnę !
    Trup trupa pogania; jak wojna to wojna !
  • @Gawronski Rafzen: "Legendy"
    Ale Pan masz autorytety..!!!

    Co jeden to lepszy.. a wszystkie jakieś z przeszłością sowiecką albo jak Kiersztyn co to niby ksiądz a pochówek bez celebry.. więc nie wiadomo czy to ksiądz czy nie ksiądz.
  • @janolsza 21:51:15
    Śmierć jest wokół płk. Kuklińskiego i jego Muzeum.
    Pozdrawiam.
  • @konserwatystka 21:57:42
    Mam rozumieć, że dla konserwatystów jak ty legendy są w osobach:
    Tuska, Wałęsy, Niesiołowskiego, Kaczyńskiego, Dziwisza, Nycza, a może nawet samego Kwaśniewskiego ? Tylko Kwaśniewski to także konserwatysta. Zadeklarowany konserwatysta komunistyczny.
  • @konserwatystka 21:57:42
    Napisz swój życiorys ! Z przyjemnością się zapoznamy.
  • @Gawronski Rafzen 22:06:49
    Bzdury opowiadasz.

    Wszystkie te postaci są z jednej i tej samej bajki a coponiektórzy się nabierają na jakieś opozycje.

    Szaniawski latach 1970–1985 był redaktorem PAP w Warszawie. We wczesnych latach PRL przez krótki okres należał do Towarzystwa Przyjaźni Polsko-Radzieckiej"
    Autorytety prawicy nie należały nigdy do takiego towarzystwa i żadne prlowskie kreatury nie zatrudniłyby ich w PAPie!!!! W PAPie pracowali ludzie sowieccy... tylko i wyłącznie.

    Po co ci mój życiorys.. czy ja się pcham na piedestały?
  • @konserwatystka 22:37:54
    Może się Pani łaskawie odczepić od księdza Tadeusza Kiersztyna?
  • @Rebeliantka 23:39:19
    Dopóki będziecie podawać się za prawicę i trzymać takich manipulatorów, dezinformatorów na sztandarach.. to nigdy w życiu.
  • @konserwatystka 00:06:56
    Jeszcze raz powtarzam, proszę się nie wypowiadać na temat księdza Kiersztyna, skoro nic Pani o nim nie wie.

    Poza tym, proszę nie używać w stosunku do mnie komuszej formy "wy", gdyż ja jestem osobą pojedynczą.

    Pominę milczeniem inne Pani paranoje na mój temat.
  • @konserwatystka 22:37:54
    Życiorys twój jest konieczny aby być legendą społeczną. Dla jednych legenda społeczna to prof. Szaniawski, dla drugich A. Lepper, a dla innych gen. Petelicki. itd.
    Co do prawicy lub lewicy te pojęcia są mnie obojętne, ponieważ zostały wytworzone celowo przez żydów i masonów do dzielenia Polaków
  • @Andrzej22 06:42:41
    Znowu ktoś cię spuścił z łańcucha?
  • Temat dnia !
    Co łączy te wszystkie samobójstwa, nieszczęśliwe wypadki, katastrofy itp. tragiczne zdarzenia ?
    Osobiste lub agenturalne wpisy proszę przekazywać do redaktora naczelnego lub właściciela.
  • @Zbigniew-Grzymski 08:54:06
    Teraz Grzymskie i andieje działąją parami, tak jak kiedyś ormowcy i zomowcy, jeden pisał a drugi czytał.
  • @Zbigniew-Grzymski 08:54:06
    proszę ,no i jakoś się zgadzamy w naszych opiniach na temat tego bydlaka ,i bardzo dobrze to wróży na przyszłość dla NAS !!! ...NIE dla niego ...
  • @Gawronski Rafzen 09:01:20
    Łączy ich tylko jedno, przedwczesna śmierć.

    Lepper w ogóle nie pasuje do tych trzech pozostałych osób.

    Lepper to chłopski przywódca o narodowych inklinacjach, zniszczony przez pisobolszewię, a ukatrupiony najprawdopodobniej przez jakąś razwiedkę, za zdradę i ujawnienie listy z ludźmi opłacanymi przez tzw. "miasto", które służyło ubekom i tzw. politykom do prania brudnych pieniędzy i załatwiania brudnych spraw. Jedyny polski polityk, który na forum Europarlamentu powiedział masonerii, byłym komunistom i żydostwu, co o nich sądzą Polacy. Ale co on miał wspólnego z PiS-em, oprócz tego,ze właśnie ten PiS przyczynił się do jego zniszczenia? teraz widzę,że patrioci pisowscy zaczęli nawet Leppera przypisywać do swojej patriotycznej watahy.

    Szaniawski to karierowicz, wpatrzony najpierw w związek radziecki, a potem w Stany Zjednoczone, dla których poświęcił swoje życie. Parę rzeczy w swoim życiu uczynił dobrych dla Polski, tego mu nie można odmówić.

    Petelicki to również człowiek z przeszłością polityczną związaną z komuną w Polsce. Gdzie dostał swoje szlify oficerskie, kto uczynił z niego polskiego oficera? Przerzucał m. in. z ZSRR żydów rosyjskich do Izraela, po to m. in stworzył Grom, i to za nasze pieniądze. Pomijając to, że Grom jest i była najlepszą grupą antyterrorystyczną od tzw. upadku komuny w Polsce, którą obecnie służy do pilnowania polityków i dowódców różnych krajów zachodnich na tzw. misjach pokojowych NATO i ONZ-u, taka służba. A w Polsce polityczni debile chcą ją zlikwidować. Pod koniec swojego życia zaplątany, w jakieś ciemne interesy biznesowe, bronił polskich kibiców, krytykował publicznie Tuska i Komorowskiego oraz GW i TVN.

    Najmniej do powiedzenia mam na temat księdza Kiersztyna.

    Oddaję głos ludziom, którzy wiedzą więcej na temat tego księdza:

    Zabroniono koncelebry na pogrzebie księdza Tadeusza Kiersztyna. - Po raz pierwszy w życiu uczestniczyłem w pogrzebie, w czasie którego kapłanom odmówiono prawa do koncelebrowania liturgii pogrzebowej – napisał na swoim blogu oburzony ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski.

    Pogrzeb księdza Tadeusza Kiersztyna odbył się wczoraj w Krakowie. Wzięły w nim udział dziesiątki wiernych, a także duchowni, którzy przyjechali w różnych zakątków kraju. Niestety, nie pozwolono im na koncelebrowanie liturgii pogrzebowej. Decyzję taką miał podjąć ks. kard. Stanisław Dziwisz, metropolita krakowski.

    „Od chwili przyjęcia święceń kapłańskich, co miało miejsce prawie trzydzieści lat temu, uczestniczyłem w bardzo wielu pogrzebach księży. Wśród tych pogrzebów zdarzały się także pochówki duchownych katolickich, którzy albo odeszli z kapłaństwa, albo targnęli się na własne życie, albo przez wiele lat kolaborowali z reżymem komunistycznym. Niezależnie jednak od oceny ich ziemskiego życia na ostatnie pożegnanie zawsze przyjeżdżali licznie współbracia-kapłani, aby poprzez udział w mszy św. koncelebrowanej modlić do Miłosiernego Pana o wieczne zbawienie” – napisał na blogu ks. Isakowicz-Zaleski.

    Osobną sprawą była nieobecność na pogrzebie jezuitów, w których szeregach ks. Kiersztyn był prawie trzydzieści lat. Czego oni tak bardzo się przestraszyli? Zauważyłem jedynie dwóch „dzielnych” uczniów św. Ignacego Loyoli, którzy ubrani po świecku przemykali się pomiędzy grobami. Z parafii w Rabce, w której zmarły kapłan się wychował, i Morawicy, na terenie której duszpasterzował przez wiele lat, też żaden ksiądz nie przyjechał.”


    Pozdrawiam pan , panie Rafale, a na wariatów proszę nie zwracać uwagi. Grzymski i andriej22, to zadaniowcy pisowscy.
    http://niezalezna.pl/32425-pozegnanie-ks-kiersztyna-bez-koncelebry
  • @val 09:13:17
    O i valcownik padalec przyszedł im w sukurs. :)
  • @Skanderbeg 09:34:09
    valcownik to ten Bogatko, który zamieszcza swoje felietony pod wymyślonym imieniem i nazwiskiem, który wysługiwał się latami żydowskiemu i masońskiemu radio Wolna Europa?

    A ja myślę, że val to inny dziennikarzyna, który kiedyś wysługiwał się żydokomunie w Polsce w prasie komunistycznej, a teraz przeszedł na służbę do żydów z PiS-u, którzy na Polsce robią doskonałe interesy, udając tzw. patriotyczną polską opozycję parlamentarną. No ale trzeba z czegoś żyć, a czasy coraz trudniejsze, swoje chyże pióro można sprzedać każdemu, taka praca...
  • Legendy nie umierają śmiercia naturalną, bo...
    w Polsce trwa walka o... Polskę
  • @Skanderbeg 09:29:04
    Jak rozumiesz legendę ?
    W szerszym znaczeniu legenda jest baśniową opowieścią o historii jakiegoś miejsca lub osoby.
    Jaruzelski tak jak Hitler czy Stalin jest też legendą !
    Łączy ich zbrojna napaść na Polaków !!!
  • Przeginacie towarzyszu!
    Stawiać w równym rzędzie Kuklińskiego i agenta służb Leppera to rzecz niegodna :( Z założeniami się z grubsza zgadzam, ale dobór "person" trochę nieprzyzwoity.
  • @Ewidentny Oszust 10:22:47
    Jeden był związany z UB i WSI, a drugi z CIA, co jest gorsze?
  • @Skanderbeg 10:13:31
    Jaruzelski już jest legendą dla Komorowskiego, gdy tymczasem jest zbrodniarzem totalitarnym dla mnie.
    Wpis jest dla wszystkich internautów wliczając tych co są tutaj służbowo. To zbyt poważna sprawa abym publikował li tylko dla osób o podobnych poglądach.
  • @Jan Paweł 10:01:51
    Zgadzam się z tym wpisem ale chodzi w tym przypadku o analizę merytoryczną dokonanych mordów.
  • @Gawronski Rafzen 10:02:13
    Ale słowo legenda dla mnie, na przykład ma konotacje dobre, kojarzące się z dobrym zapatrywaniem na czyny i życie związane właśnie, z jakąś legendą, w tym przypadku z życiem jakiegoś człowieka... Przecież nie można oceniać człowieka tylko, w jakimś wybranym przez nas najlepszym dla tej osoby okresie jego życia, trzeba jego życie oceniać w całości. Tym bardzie, gdy ta ocena dotyczy osoby, która miała wpływ na Polaków i na naszą historię oraz politykę międzynarodową prowadzoną przez naszych przywódców.

    No chyba, że swoimi czynami ta osoba zmazała to, co do tej pory uczynił złego dla Polski i dla Polaków. Tutaj można się zastanowić, czy te cztery osoby należą do polskich legend, a może jednak do żydowskich, masońskich, ineternacjonalistyczno - komunistycznych, albo jakiś innych.

    Zresztą uważam, że takie oceny są często zupełnie niesprawiedliwe, dlatego powinniśmy się przed nimi powstrzymać. Nie powinniśmy, jednak przy tym tworzyć kolejnych mitów i mesjańskich zwidów, bo to do niczego dobrego nas nie prowadzi. A już to, co robią w tej sprawie idioci z pisobolszewi urąga wszystkiemu temu, co wiąże się, moim zdaniem z polskością, naszą tożsamością, wiarą i prawdą.

    Te przedwczesne zejścia z tego świata świadczą o tym, że toczy się w Polsce wojna o władzę nad polskim bantustanem. Jednak czy ci ludzie walczyli o nas, walczą o nas, w naszym imieniu i tylko i wyłącznie o nasze państwo i naród, z tym mam wielki problem.

    Ta walka prowadzona jest nie w naszym polskim interesie, tylko masońskim, żydowskim, internacjonalistycznym, syjonistycznym, rosyjskim, amerykańskim, niemieckim..., ale na pewno nie polskim.

    Czy dla pana panie Rafale Jezuici działają dla Polski, w interesie polskim i przy tym są oddani sprawie polskiej?

    p.s.

    Nie oceniajmy innych, bo sami będziemy ocenieni.

    p.s.

    Pisoobolszewia teraz i z Leppera oraz Petelickiego uczyni ofiary komunizmu, bolszewii i ubecji, to jest najbardziej irytujące, ponieważ ci ludzie z tym środowiskiem politycznym nie mieli nigdy nic do czynienia. Jednak tym bęcwałom i tak to nie przeszkadza, oni są gotowi wszystko wykorzystać dla swoim partykularnych politycznych potrzeb, no ale taka widocznie jest ich żydowska polityka.

    Przecież wystarczy przejrzeć życiorys polityczny i całą karierę polityczną Petelickiego, że to nie był wzór do naśladowania w dzisiejszych czasach, jednak wiedząc o tym Antonio Macierewicz swojego czasu poparł Petelickiego, bo on zasłużył się dla żydów, taka to jest właśnie ta macierewiczowska polityka, którą ten pan prowadzi od zawsze. A pisobolszewia i tak go dzisiaj popiera.
  • @Ewidentny Oszust 10:22:47
    Dla mnie mordowanie ludzi jest czynem nieprzyzwoitym.
  • @Gawronski Rafzen 10:34:57
    W świecie agentur, mafii, syjonistów, masonerii, komunistów do takich mordów politycznych oraz związanych z tzw, wielkim biznesem oraz z polityka międzynarodową dochodzi bardzo często, tak samo było w II RP.
  • @Paweł Tonderski 20:04:01
    walka o ciszę o pewnych sprawach i zemsta za ruszanie pewnych ludzi.
  • @Paweł Tonderski 10:34:09
    Weryfikacja WSI polegała na odsunięciu agentów lub funkcjonariuszy podejrzewanych o antysemityzm. Taki był cel kryteriów weryfikacji jako zasadniczy i utajniony Komisji.
  • @Paweł Tonderski 10:37:01
    Oczywiście że każdy decydent chce mieć szwadrony przypadkowej śmierci.
    Proszę skupić się na analizie merytorycznej pracy prokuratury i śledczych.
  • @Skanderbeg 09:57:50
    Dobra znajomość osób i nicków na NE.
  • @Skanderbeg 10:45:21
    Osobiście uważam, iż kapusie są niepotrzebni a co do reszty to raz k.rwa, zawsze ku.wa.
  • @Gawronski Rafzen 10:49:33
    raz kurwa ,zawsze kurwa ...to taka prawda o bolszewickiej żydokomunie i pawkach od tonderskiego ,skanderbega i innych podobnych gieremkowi,michnikowi opluwaczach polskich patriotów...kogo wy chcecie jeszcze nabrać ???
  • @Paweł Tonderski 10:37:01
    bredzisz PAWKA ,za PRL tegoż co obecnie ...nie było !!!,nadmieniam że z PRLem nie miałem wiele wspólnego...
  • @Paweł Tonderski 10:34:09
    kim sam jesteś to jakoś nigdzie nie podałeś dotąd ,ale po tym z jaką zawziętoscią oczerniasz i szkalujesz poszczególne opcje można cię bez żadnego błędu przypisać do pomiotów żydokomuny ,którzy stracili znaczenie i polityczne i możliwośc wpływania na wydarzenia polityczne..żyd przed niemcem aby się uratować sam sobie pluł w twarz i wyrywał pejsy aby pokazać jak on nienawidzi tej nacji ...ty robisz dokładnie to samo !!!
  • @val 10:56:57
    Co za różnica jest między żydami ze wschodu i tymi z zachodu ?
    Dla mnie grają w złego i dobrego policjanta, aby Polakom wolność odebrać !
  • @val 10:59:28
    Ale dla komuchów pracowałeś. :) A dzisiaj udajesz człowieka bez skazy. :))
  • 50-ty komentarz...
    Przypominam temat wpisu:
    Co łączy te wszystkie samobójstwa, nieszczęśliwe wypadki, katastrofy itp. tragiczne zdarzenia ?
  • @Skanderbeg 11:12:40
    no widzisz ,nawet nie pamiętasz że już ci raz napisałem ,że kto się przezywa tak się sam nazywa,no ale twoje ośle uszy które co raz to wyciągaja z kapelusza to mówią wszystko ,tak że te twoje obelgi to akurat odwracają się w twoja stronę ,a widać ze już pękasz z bezsilnej wsciekłości ,ze chciałbyś przywalić czymś mocniejszym ,ale takich jak ty to traktuje ciepłym moczem i mocnym kopniakiem podkutym butem...
  • @val 11:05:05
    Już ci pisałem, jestem Polak mały. :)
  • @val 11:05:05
    Komentarz do Pawła Tonerskiego:
    "można cię bez żadnego błędu przypisać do pomiotów żydokomuny ,którzy stracili znaczenie i polityczne i możliwośc wpływania na wydarzenia polityczne"
    Musiałem przegapić III wojnę światową.
    Można więcej na ten temat ?
  • @Paweł Tonderski 11:20:35
    przepraszam ,muszę kończyć ,mam info iż do mojej Cessny dojechał service ...muszę tam byc obecny...
  • @Gawronski Rafzen 11:20:48
    musiałbym zignorować komentarze valcownika, andrieja22 i Grzymskiego, ale się nie da. Przepraszam pana panie Rafale, że pod pana wpisem na pana blogu moimi komentarzami w polemice z wyżej wymienionymi zaśmiecam pana bardzo ważny wątek i tym samym nie chcąc i nie mając takiego zamiaru rozbijam dyskusję - główny temat, który pan w nim podjął...
  • @val 11:25:42
    Ludzie to jednak mają fantazję i wybujała wyobraźnię. :) Chyba bloger Skanderbeg miał rację, co do stanu psychicznego valcownika. To wariat i mitoman.
  • ...
    Legendy spoleczne...Hehe...bardzo smieszne - zwlaszcza jesli chodzi, o Petelickiego.To zwykla sciera byla, powiazana z GRU, pozniej "przechrzczona" na "patriote", i robiaca interesy z amerykancami, i zydowski m Mossadem.Jak widac, na zdrowie, to mu nie wyszlo...Sluzby nie wybaczaja!
  • WSTAWIANIE ZDJĘCIA WIELKIEGO POLAKA PATRIOTY POMIĘDZY 2-CH WSIOKÓW JEST HAŃBĄ !!!!
    Gawronski Rafzen:
    "...... doszedłem do wniosku, iż jest jeden punkt zaczepienia we wszystkich
    tych podobno samobójstwach, nieszczęśliwych wypadkach, katastrofach itp.
    zdarzeniach.

    Jutro napiszę jaki według mnie jest ten wspólny element łączący śmierć A.
    Leppera, gen. S. Petelickiego, ks. Kiersztyna i ostatnio prof.
    J. Szaniawaskiego."

    =====================================================

    Pretekstów do "łączenia" Wielkiego Polaka Patrioty profesora Józefa

    Szaniawskiego z tego typu osobnikami jak ci na zdjęciu

    może być nieskończona ilość :)) - ale nie zmienia to faktu, że

    taka manipulacja jest profanacją i uwłaczaniem jego godności !!!

    Na pewno gdyby Profesor ożył opieprzył by autora tego postu !!!!
  • @Zbigniew-Grzymski 12:49:19
    tak, tak Grzymski, jedni służyli KGB, i WSI albo UB, a drudzy, masonerii albo CIA. A Polska i Polacy pomiędzy młotem a kowadłem.
  • @Zbigniew-Grzymski 12:49:19
    Grzymski dostał nowe wytyczne z centrali.
  • @Gawronski Rafzen 11:20:48
    Eureka!!! - cecha wspólna: wszystkie ofiary to mężczyźni!!
  • @Zbigniew-Grzymski 12:49:19
    Ty byś Go do tego namawiał !
  • @unifoto 13:28:47
    Super, jest to cecha wspólna lecz chodzi o merytoryczne prowadzenie spraw.
  • Co łączy te zgony - wiedza zabija
    .Jerzy Bednarczyk byly czlonek sztabu LWP, zmarl nagle pod koniec 2001.
    Jakub Holeczek byly agent wywiadu wojskowego zwiazany z mafia paliwowa, ginie, los nieznany.
    Posel PiS Marian Golinski zginal w wypadku samochodowym 2009
    Filip Adwent zginal w "wypadku" samochodowym. W tym "wypadku" kierowca ciezarówki zjezdzajac na lewy pas zabil szesc osób, w tym rodziców i córke europosla Filipa Adwenta.
    Do wypadku doszlo 18 czerwca 2005 r. w Grójcu. Prowadzona przez posla toyote avensis oraz dwa inne pojazdy staranowal nadjezdzajacy z naprzeciwka samochód ciezarowy ze wzmocniona kabina i kierownica po prawej stronie, który z niewiadomych przyczyn nagle zjechal na lewy pas ruchu. W nastepstwie zdarzenia smierc na miejscu poniosly cztery
    Szesc ofiar, a sprawca na wolnosci

    Marek Karp, zalozyciel Osrodka Studiów Wschodnich, wepchniety pod ciezarówke przez bialoruskiego TIR-a.
    Daniel Podrzycki zginal w 2005 w przededniu wyborow do sejmu. Samochod nagle zjechal na lewy pas... a potem juz to samo jak pozostale wypadki drogowe, zagadkowych okolicznosci. Wczesniej mial juz wypadek ale udalo sie, ktos powykrecal sruby w kole, kolo odlecialo
    Samobójstwo BORowika
    Oficer BOR-u ochraniajacy Sobotke popelnil samobójstwo. A mówiac precyzyjnie, zostal znaleziony martwy a wersja o samobójstwie niewatpliwie jest najwygodniejsza. Osobisty ochroniarz Sobotki bylby zapewne ciekawym swiadkiem w aferze starachowickiej. Ale nie bedzie bo go dopadla depresja i wzial i sie zastrzelil. Duzo wiedzacy sa wyjatkowo podatni na zle nastroje. I na tajemnicze wypadki.
    Policjantka strzelila sobie w glowe (33 lata) z Leska na Podkarpaciu. Pracowala w wywiadzie kryminalnym. Pojechala do lasu by tam strzelic sobie w glowe. 19.05.2011.
    Tragiczna smierc b. szefa kieleckiej policji
    13 grudnia (20:32)
    Pawel Zak (1966 - 13.12.2010), Cialo 44-letniego bylego komendanta policji w Kielcach znalazly zona z córka w piwnicy ich domu przy ul. Warszawskiej - dowiedzial sie RMF FM. Mezczyzna mial rane postrzalowa glowy, obok niego lezala bron. Wszystko wskazuje na to, ze popelnil samobójstwo.
    2010-10-18 (14:28 Policjant zastrzelil sie w pracy?
    Trwa wyjasnianie okolicznosci smierci policjanta, którego rano znaleziono z rana postrzalowa glowy w jednym z pomieszczen komendy powiatowej policji w Koluszkach w woj. lódzkim. W pomieszczeniu znaleziono zwloki policjanta z rana postrzalowa glowy.
    Zmarly funkcjonariusz mial 33 lata, sluzbe w policji rozpoczal w maju 2005 roku, mial stopien starszego sierzanta, osierocil zone i dwoje dzieci.
    Piotr M. (1962 - 18.05.2011) - samobójstwo, byly szef malborskiej policji, powiazany z mafia paliwowa
    http://www.fakt.pl/Policjant-zastrzelil-sie-w-lesie,artykuly,81938,1.html
    09.09.2010, 16:37
    Policjant z Bydgoszczy (kujawsko-pomorskie) zastrzelil sie w lesie. Wedlug wstepnych ustalen sledczych powodem desperackiego czynu byly problemy rodzinne
    Cialo 32-letniego funkcjonariusza odnaleziono w poludnie w okolicach Zlejwsi Wielkiej (woj. kujawsko-pomorskie). W poblizu stal jego sluzbowy samochód. Sledczy ustalili, ze policjant przyjechal do lasu kilka godzin wczesniej, zaladowal bron i zastrzelil sie. Nie zostawil zadnego listu pozegnalnego.W policji pracowal od 7 lat, ostatnio w komisariacie w bydgoskim Fordonie. Zycie odebral sobie z powodów osobistych
    Policjant zastrzelil sie. Pozostawil list
    2010-02-14 Komentarze: Rana postrzalowa glowy byla przyczyna smierci policjanta, którego cialo znaleziono w budynku komendy w Gorzowie. Funkcjonariusz pozostawil list pozegnalny, a strzal padl z jego broni sluzbowej - poinformowal rzecznik Prokuratury Okregowej w Gorzowie Dariusz Domarecki. Przeprowadzone dotychczas czynnosci nie wskazuja, by w tym zdarzeniu braly udzial osoby trzecie. Zmarly policjant byl naczelnikiem laboratorium kryminalistycznego KWP w Gorzowie" - powiedzial.
    Tajemnicze znikniecie radnego Platformy.
    "Dziennik Polski": radny krakowskiej Platformy Obywatelskiej Jerzy Polomski zniknal z zycia publicznego. Nie przychodzi na sesje, nie odbiera telefonów. Nikt nie wie, co sie z nim dzieje. Wiadomo tylko tyle, ze nie zlozyl oswiadczenia majatkowego.Koledzy partyjni Polomskiego bezskutecznie próbuja sie skontaktowac z radnym. Rodzina, do której udalo im sie do trzec, utrzymuje, ze nie ma kontaktu z politykiem. Koledzy podejrzewaja, ze Polomski moze miec problemy osobiste - informuje "Dziennik Polski"
    http://fakty.web-portals.pl/169648/tajemnicze_znikni_cie_radnego_platformy
    Nie zyje jeden z bohaterów afery hazardowej
    21 grudnia 2010 biznesmen Jan Kosek - informuja nekrologi zamieszczone we wtorkowej prasie przez rodzine i przyjaciól. Byl jedna z glównych postaci "afery hazardowej". Mial 60 lat.
    Kosek nie zostal przesluchany przez prokuratorów w charakterze swiadka.

    31.maj 2010 - Boguslaw Kania - samolot katastrofa - - Samolot znajdowal sie w fazie ladowania i zameldowal sie w wiezy lotniska, gdy nagle zostalo przerwane polaczenie.
    Poczatkowo niemieckie media informowaly o jednej ocalonej pasazerce, jednak z najnowszych informacji wynika, ze kobieta, która zabrano do szpitala na operacje zmarla. Wedlug niepotwierdzonych zródel, czwarta ofiara wypadku to 27-letnia sekretarka firmy.

    Zginal kapitan jachtu Marek Radwanski i jego brat Pawel Radwanski. Marek Radwanski i jego brat wpadli do wody, gdy pozbawiony sterów jacht uderzyl w podwodne skaly.

    Kolejna niewyjasniona smierc - Gdansk
    W niewyjasnionych okolicznosciach zmarl Przemek Jaskólski, obronil doktorat na UG z politologii. Mial jasno sprecyzowane poglady polityczne. Byl prawicowcem z krwi i kosci. Umial bronic swoich racji.

    2 czerwca 2010 Krzysztof Knyz
    Dr Ryszard Kucinski – prawnik Andrzeja Leppera, zmarl w niewyjasnionych okolicznosciach.
    Wieslaw Podgórski – byl doradca Andrzeja Leppera, znaleziony w biurze Samoobrony, mial wedlug prokuratury popelnic samobójstwo.
    Róza Zarska – adwokat Andrzeja Leppera, zmarla nagle(?), inni twierdza, ze na raka? w Moskwie(?)...
    Andrzej Lepper – szef Samoobrony, wicepremier i minister rolnictwa w rzadzie PiS-u, znaleziono go powieszonego we wlasnym biurze.
    (nazwisko nieznane) zginal... ??? 12 .06.2011 samobójstwo przez powieszenie popelnil oficer Sluzby Kontrwywiadu Wojskowego, sluzacy w Centrum Wsparcia Teleinformatycznego i Dowodzenia Marynarki Wojennej w Wejherowie. Zolnierz posiadal najwyzsza klauzule dostepu do materialów niejawnych. Przedstawiciele SKW twierdza, ze desperacki krok agenta nie ma zwiazku z jego sluzbowymi zadaniami.

    Marian Cypel - zmarl 21 grudnia 2011 r. byly dyplomata i rezydent PRL-owskiego wywiadu w Wiedniu. Jego pogrzeb odbyl sie 27 grudnia w Warszawie. To wlasnie za posrednictwem Cypla Leszek Tobiasz staral sie dotrzec do hierarchów - bp. Antoniego Dydycza i bp. Slawoja Leszka Glódzia. Ci z kolei mieli mu ulatwic kontakt z Antonim Macierewiczem - likwidatora Wojskowych Sluzb Informacyjnych.
    gen. Henryk Szumski byl szefem Sztabu Generalnego Wojska Polskiego od marca 1997 do wrzesnia 2000 r. Krzysztof S., syn generala zostal zatrzymany w poniedzialek wieczorem po tym, jak smiertelnie ugodzil nozem swego ojca w jego domu w Komorowie pod Warszawa. - Tam nie doszlo nawet do klótni czy wymiany zdan - powiedzial Romaniuk, pytany o motywy dzialania mezczyzny.
    2012 rok

    Dariusz Szpineta – ekspert lotnictwa, mial popelnic samobójstwo przez powieszenie podczas egzotycznych wakacji, podawal w watpliwosc wersje katastrofy smolenskiej rozpowszechniane przez Rosje
    Urzednik MSZ(nazwisko dotad nieznane), 20.06.2012, który wskazal miejsce na posesji resortu, gdzie mialo dojsc do zniszczenia rzeczy Tomasza Merty nie zyje. To kolejna tajemnicza smierc zwiazana z katastrofa smolenska.
    „Nasz Dziennik” ustalil, ze dopiero w dniu ogledzin posesji MSZ, gdzie mialo dojsc do zniszczenia rzeczy Tomasza Merty, wyszlo na jaw, ze jeden z pracowników MSZ, który posiadal istotne informacje ws. rzeczy Tomasza Merty nie zyje.
    http://niezalezna.pl/30177-kolejny-tajemniczy-zgon-ws-smolenska
    Jerzy Pronobis... wspólpracownik Polskiego Zwiazku Pilki Noznej, prezesa spólki Club&Travel, która zajmuje sie dystrybucja biletów m.in. na Euro 2012. Mezczyzna wpadl pod pociag Policja nie wyklucza samobójstwa - podaje dziennik.pl za Orange Sport...
  • Zabójczy raport - wiedza zabija
    Zabójczy raport

    W 2002 roku zamach na swoje zycie przezyl Jerzy Godlewski – policyjny detektyw z Hamburga, wspólpracujacy z polska policja przy rozbijaniu najgrozniejszych grup przestepczych. W strone samochodu, którym jechal, tajemniczy snajper oddal kilka strzalów. Kule przebily szybe lecz nie dosiegly kierowcy. Godlewski – wykorzystywany jako lacznik niemieckiej policji – w 1998 roku wiózl do Warszawy scisle tajny raport przeznaczony dla generala Marka Papaly. Raport ten, sporzadzony przez niemiecka policje kryminalna, opisywal powiazania zorganizowanej, miedzynarodowej grupy przestepczej z polskimi politykami, oficerami tajnych sluzb, celnikami i urzednikami. Najbardziej prawdopodobna wersja zdarzen mówi, ze Papala podzielil sie swoja wiedza z bohaterami tego raportu, a ci zorientowali sie jak ogromna wiedze na ich temat posiadl i zastrzelili go. Musialy minac prawie cztery lata, zanim prokuratura zdecydowala sie wezwac Godlewskiego na przesluchanie. Wkrótce pózniej doszlo do próby zabicia go. Co ciekawe: detektyw znal numery samochodów, które go otaczaly w momencie zamachów. Numery takie nie zostaly wydane zadnemu pojazdowi w Polsce. – Samochody, na których znajdowaly sie te „nieistniejace” tablice, nalezaly do Agencji Bezpieczenstwa Wewnetrznego – mówi detektyw. Jak zaznacza, sprawe zglosil w prokuraturze, jednak ta nie poradzila sobie z jej wyjasnieniem. Nie mozna ustalic nazwiska kierowców samochodów obserwujacych Godlewskiego, chociaz ich twarze zarejestrowal system miejskiego monitoringu, a ponadto wiadomo który starosta i komu wydal przykrecone na nich tablice rejestracyjne.
  • Ucieczka przed smiercia - wiedza zabija
    W 2001 roku z Polski uciekac musial Ryszard Szylhabel – polonijny biznesmen, wczesniej wspólwlasciciel spólki Cin&Cin. Decyzje o wyjezdzie podjal po ostrzezeniu od lódzkiej policji, ze jeden z mafijnych „kilerów” otrzymal zlecenie na jego glowe. Szylhabel byl kluczowym swiadkiem w sprawie morderstwa bylego ministra sportu – Jacka Debskiego. W grudniu 2000 roku, kilka miesiecy przed swoja tragiczna smiercia, Debski zaproponowal Szylhablowi zakup dokumentów kompromitujacych Andrzeja P. – znanego lódzkiego biznesmena. Andrzej P. w czasach PRL wspólpracowal z wojskowymi sluzbami specjalnymi, pózniej robil wiele interesów z mafia pruszkowska (m.in. reprezentowal Jeremiasza Baranskiego „Baranine” na terenie województwa lódzkiego). Szylhabel prowadzil kilka procesów z Andrzejem P., w których domagal sie zwrotu ogromnych pieniedzy. Z Andrzejem P. skonfliktowany byl równiez Jacek Debski. Niezaleznie od sporów biznesowych, obaj panowie nie mieli powodu przepadac za soba, poniewaz pracowali dla rywalizujacych ze soba sluzb (Debski byl Tajnym Wspólpracownikiem Urzedu Ochrony Panstwa). Zaskakujace, ze gdy w sprawie pojawil sie Debski, Andrzej P. natychmiast zmiekl i zaczal dazyc do zawarcia za wszelka cene ugody we wszystkich sprawach. 12 kwietnia 2001 roku Jacek Debski mial przekazac Ryszardowi Szylhablowi dokumenty kompromitujace Andrzeja P. (mial za to dostac 70 tys. dolarów). Do przekazania pieniedzy nie doszlo, poniewaz w nocy z 11 na 12 kwietnia, Jacek Debski zostal zastrzelony. Wkrótce potem Andrzej P. wycofal sie z postepowania ugodowego, a Ryszard Szylhabel wyjechal z Polski.
  • Zbieznosc faktów
    Zbieznosc faktów zwiazanych ze sledztwem dotyczacym zabójstwa ks. J. Popieluszki i katastrofa w Smolensku. Chodzi mi o sposób w jaki pozbywano sie "niewygodnych" swiadków, którzy mogli za duzo powiedziec... .
    Zaczne moze od sprawy ks. J. Popieluszki zamordowanego przez SB. Juz od poczatku sledztwa ówczesna wladza skutecznie utrudniala, aby prawda ujrzala swiatlo dzienne. Swiadkowie, a takze czlonkowie rodziny ks. Popieluszki umierali w dziwnych okolicznosciach! W 1984 roku w wypadku samochodowym zgineli oficerowie Biura Sledczego MSW plk S. Trafalski i mjr W. Piatek, badali oni wczesniejsza dzialalnosc G. Piotrowskiego, L. Pekali, W. Chmielewskiego. W Bialobrzegach z jadacego od strony fiata od strony Krakowa uderzyl jelcz. Oficerowie poniesli smierc na miejscu
    z samochodu poginely dokumenty dotyczace sledztwa.
    Jeszcze dziwniejszym faktem jest to, ze jeden z dziennikarzy o ich smierci wiedzial kilkanascie godzin przed wypadkiem!!!! kiedy jeszcze zyli, ktos za szybko sie wygadal..!!
    Nastepny byl Tomasz Popieluszko osiemnastoletni bratanek ks. J. Popieluszki w 1992 roku, w bialostockim szpitalu zmarl bo w jego organizmie wykryto wysoki poziom alkoholu metylowego! Jego ojciec Józef Popieluszko od dawna dostawal pogrózki, aby przestal mieszac sie do sledztwa bo ucierpia na tym jego bliscy. Prokuratura na wniosek rodziny nie zgodzila sie na sekcje zwlok!!!
    Danuta Popieluszko bratowa ks. J. Popieluszki umiera wskutek zatrucia alkoholem metylowym w szpitalu w 2000 roku!! Na jej ciele rodzina znalazla slady od igiel, i w tym przypadku prokuratura nie zgodzila sie na sekcje zwlok!!!
    Aniela Piesiewicz matka jednego ze swiadków zostala zamordowana w taki sam sposób, jak ks. Popieluszko we wlasnym domu.
    Jan. O. swiadek, który widzial jak z mostu dwoje ludzi zrzuca zwloki ksiedza do rzeki umiera we wroclawskim szpitalu przez zatrucie alkoholem metylowym. I tutaj takze prokuratura nie zgodzila sie na przeprowadzenie sekcji zwlok!!!
    Jesli chodzi o "sledztwo" dotyczace katastrofy w Smolensku mozna dostrzec wiele podobienstw! Tak naprawde jesli chodzi o dokumenty sekcyjne ofiar wyglada to na jedno wielkie klamstwo i mataczenie! Ale takze i tutaj zaczynaja ginac w zagadkowych okolicznosciach osoby mogace wspomóc sledztwo!!!
    Pierwszy rzekomo odebral sobie zycie wspólpracownik Tomasza Arabskiego Grzegorz Michniewicz, choc rodzina i przyjaciele uwazaja, ze zostal zamordowany.
    Szyfrant Zielonka zostal zamordowany i odnaleziony po roku w zaroslach!! Byl potrzebny rosyjskim sluzbom dzis wiemy w jakim celu!!!
    Krzysztof Knyz operator Faktów zostal znaleziony martwy w swoim domu, mial nagranie, na którym bylo widac,ze TU-154 rozpadl sie na dwie czesci.
    Prof. M. Dulinicz mial byc szefem grupy archeologów, która miala wyjechac do Smolenska, zginal w wypadku samochodowym!!!
    E. Wróbel zostaje zamordowany rzekomo przez swojego syna, mial on podwazyc raport MAK. Byl wybitnym specjalista z dziedziny lotnictwa i fizyki.
    Bp. Cieslar zginal w wypadku samochodowym!!! W kregach jego bliskich wspólpracowników mówiono, ze biskup otrzymal sms od biskupa Pilcha otrzymal, który napisal, ze przezyl katastrofe w Smolensku!!!
    Dr Dariusz Ratajczak zostal znaleziony martwy w samochodzie, chcial zajac sie badaniem katastrofy w Smolensku.
    W jednym, jak i drugim sledztwie gina ludzie, znikaja dokumenty, falszowane sa dowody np.TVN w 2008 roku, a dokladnie program Superwizjer pokazal reportaz, o tym, ze ks. Popieluszko nie zostal zamordowany 19 pazdziernika tylko 25. Program mial na celu oczyscic z zarzutów morderców ks. J. Popieluszki, jakoby ktos inny go zamordowal, bo oni w tym czasie, czyli 25 pazdziernika byli w areszcie!!Wiadomo, ze TVN to stacja, która pomaga ludziom z SB. Pani K. Surówka zona jednego z oficerów BOR, którzy zgineli w Smolensku, takze tlumaczyla sie w TVN, ze jej maz dzwonil do niej zaraz po katastrofie! Jednak to ona pierwsza mówila o tym telefonie, a potem ze strachem w oczach na wizji w TVN zaprzeczyla wszystkiemu...bala sie..
  • Dluga tradycja - wiedza zabija
    Dluga tradycja

    Tajemnicze zgony waznych swiadków maja w Polsce dluga tradycje. Juz w 1984 roku w dziwnym wypadku samochodowym zgineli dwaj oficerowie MSW, którzy badali dzialalnosc trzech esbeków skazanych za zabójstwo ksiedza Popieluszki (odkryli wówczas, ze Grzegorz Piotrowski poza wiedza przelozonych kontaktowal sie z KGB). Do roku 2007 zginely dalsze cztery osoby, które znaly czesc prawdy o tej zbrodni. W niewyjasnionych do dzis okolicznosciach zmarlo 13 osób, które mogly pomóc rozwiazac zagadke zabójstwa Marka Papaly. Prawdziwi inspiratorzy glosnych zbrodni zza kulis wciaz uciszaja niewygodnych swiadków. Jak dlugo jeszcze?
  • Skazani na egzekucje - video 1-7
    http://www.youtube.com/watch?v=nCm7JE32ImM&feature=relmfu
  • Dlaczego w Polsce legendy nie umierają śmiercią naturalną ?
    Bo wtedy legendami by nie byli?
  • @Rebeliantka 05:45:28
    O Kiersztynie wiem tyle ile on sam o sobie świadczy. Wystarczająco dużo abym miała o nim swoje, niekorzystne o nim zdanie.
    I na pewno będę o tym pisała.

    Pani się to oczywiście nie podoba ale wcale mnie to nie dziwi.
  • @Gawronski Rafzen 06:36:48
    Nie zamierzam być żadną legendą.
    Prawica to prawo a lewica to lewo.
    Dzieleniem polaków zajmują się ci, którzy czerpią z tej misji profity. Są to głownie sowieci i sowieciarze. Tacy jak Kiersztyn, który wprowadza podziały w Kościele Katolickim.
  • @bar-bara 18:01:35
    Dobre, a nazwiska twórców legend znasz ?
  • @katharsis 17:30:24
    Jak długo jeszcze ? Tak długo jak osoby uwikłane będą milczeć.
    Władza w Polsce opiera się na kapowaniu, a nie stosowaniu uchwalonego prawa więc marne szanse na poprawę. Brak gwarancji przeżycia dla osób uwikłanych w zbrodnie.
  • @konserwatystka 20:34:42
    Prawica i lewica, to technika dzielenia Polaków, coraz wyraźniej to widzę. Równie dobrze mogliby dzielić na różowych i fioletowych, na małych i dużych, cienkich i grubych, itd.
    Sowieciarze chyba aż tak cwani nie są, to weszło z tym naszym modelem demokracji od 89 roku, gdy widać było że jakoś trzeba Polaków podzielić, ale tak żeby nadal nie mogli powalczyć o swoje interesy. Ale to po 89 roku, to już import z zachodu jest.
  • @konserwatystka 20:34:42
    Tego oczekiwałem właśnie w komentarzach; istny biały kruk ! Uwaga:
    "Prawica to prawo a lewica to lewo."
    No tego systemu jeszcze nie było.

    Czy nie pomyliłaś się pisząc lewica to lewo ?
    Może miało być prawica to prawo, a lewica to lewizna ?
  • @vortex 21:04:31
    To sowieci są cwani a sowieciarze to tylko posługaczki... ot kucharki... od pichcenia.
    Podział na prawicę i lewicę jest na całym świecie i jest to podział jak najbardziej zdrowy.
    Ja piszę o podziałach w Kościele.
  • @Gawronski Rafzen:"istny biały kruk"
    Widocznie mam talent :))
  • @konserwatystka 22:22:43
    "Podział na prawicę i lewicę jest na całym świecie i jest to podział jak najbardziej zdrowy."

    Wszystko zależy od tego jak zdefiniujemy pojęcie "świat".
    Podział jest debilny. 200 lat temu był niemal nieznany. We Francji po rewolucji, w Anglii chyba po tej rewolucji Cromwella, zwiastuny nowych okrutnych czasów, pustki bez Boga.
  • @Redaktor1966 21:15:19
    http://alfabet.nowyekran.pl/post/78710,iii-rp-kraj-w-ktorym-zyjesz

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
 123456
78910111213
14151617181920
21222324252627
28293031   

ULUBIENI AUTORZY

  • posty: 370 komentarze: 4440